Zbudowanie firmy to jedno, a dojście na szczyt – i utrzymanie się na nim – to większe wyzwanie. Jak zbudowałaś wymaganą do tego odporność psychiczną? Sondra: Musiałam rozszerzyć granice własnej wartości. Na początku 100 000 dolarów rocznie było moim umysłowym limitem. Moim zdaniem nie zasługiwałam, aby zarobić więcej. Musiałam przepracować wiele emocjonalnych blokad, aby osiągnąć swój pełny potencjał. Alan i ja zrobiliśmy to razem.
Zamiast pracować 12 lub 14 godzin dziennie i z trudem wiązać koniec z końcem, znalazłeś sposób, by zostać w domu i zapewnić rodzinie utrzymanie. Ale to było ryzyko. Co pchnęło Ciebie na tę drogę? Alan: Statystycznie rzecz ujmując, 80% osób, które dożywają wieku emerytalnego, musi dalej pracować, aby związać koniec z końcem. To nigdy nie miało dla mnie sensu. Dorastając, widziałem to z bliska. Moi rodzice prowadzili firmę budowlaną i świetnie sobie
Sondra: Kiedy nie myślę jasno, wracam do wdzięczności. Staram się też nigdy nie działać z nastawieniem na braki. To się za każdym razem zemści. Ludzie, którzy nie cieszą się z powodu innych ludzi, muszą pracować nad sobą. A prawda jest taka, że jeśli działasz z nastawieniem na niedostatek, nigdy nie doświadczysz obfitości. Ale jeśli pracujesz mając w głowie dostatek i świętujesz sukces innych, w końcu przeniknie on i do twojego życia. Jak wyglądają twoje dni? Jaka jest twoja rutyna? Co ci pomaga? Alan: Kluczowym dla nas słowem jest rutyna . Jeśli nie masz swojej, podążasz za kimś innym. Wstaję o 5:30 i przeglądam nasze raporty Melaleuca z poprzedniej nocy. Potem prosto na siłownię. O 7:30 Sondra odwozi dzieci do szkoły. Kiedy wraca do domu, od razu się do tego zabieramy – rozmowy rekrutacyjne lub prezentacje, szkolenia wewnętrzne i tak dalej. Kończymy, kiedy przychodzi czas, aby odebrać naszego ośmiolatka z autobusu. Nic innego w tym czasie nie planuję; tak ważny jest dla mnie ten rytuał. Potem jedno z nas odbiera drugą córkę ze szkoły i pogrążamy się w pracy domowej, zajęciach, kolacji i pójściu spać. Co sprawiło, że przez te wszystkie lata idziesz do przodu? Skąd bierzesz motywację? Alan: Kiedy byłem młody, nigdy nie rozumiałem, dlaczego chodzę do szkoły. Nie zrozumiałem rzeczywistego jej zastosowania. Rozwój osobisty zawsze był dla mnie bardziej interesujący. Kiedy po raz pierwszy trafiłam do Melaleuca – byłem zdenerwowanym, niepewnym
21-latkiem, któremu brakło wiary w siebie – skręciłem w kierunku, który zawsze mnie pociągał: samorozwój – książki Tony’ego Robbinsa, kasety Denisa Waitleya i tak dalej. To się opłaciło. Przez lata skupianie się na rozwoju sposobu myślenia niewątpliwie było naszą przewagą, pozwalając nam spoglądać z różnych stron, odfiltrowywać cały hałas i wierzyć w siebie. Poza tym są szkolenia. Sondra i ja czujemy, że w Melaleuca przechodzimy najlepsze szkolenia na świecie, ponieważ jeździmy na Konwencje, chodzimy na spotkania Stałej Rady Kierownictwa Wykonawczego i uczestniczymy w spotkaniach ADVANCE. Jeżeli coś pchało nas ciągle do przodu, to była to potrzeba uczestnictwa i bycia tam gdzie jesteśmy potrzebni oraz ciągłego samorozwoju. Twoje zadanie Alan i Sondra osiągnęli wiele swoich pierwotnych celów dzięki ciężkiej pracy. Rozwinęli umiejętności, które czynią ich lepszymi liderami, lepszymi nauczycielami i lepszymi mentorami. Ale zmagania, z którymi borykają się każdego dnia, nie różnią się od twoich. Jaka jest różnica? Ich sposób myślenia. Oto, do czego Cię teraz zapraszam: Zapisz coś, z czym nie możesz sobie poradzić – przed czym uciekasz. Teraz zadaj sobie pytanie: „Czy to, czego chcę, jest warte pokonania tej przeszkody?” Jeśli Twoja odpowiedź brzmi „tak”, właśnie dałeś sobie pozwolenie na pracę i wprowadzenie zmian, które popchną Cię do osiągnięcia celu.
Przez lata podziwiałem Alana i Sondrę Pariser, ponieważ oboje ciężko pracowali, aby zbudować niezwykle udane biznesy Melaleuca. Alan ma status Corporate Director 7. Sondra osiągnęła status Executive Director 9. Ściśle ze sobą współpracują, aby rozwijać oba biznesy i zarządzać nimi. Obydwoje są doświadczonymi liderami. Obydwoje łączy pasja pomagania innym. Obydwoje musieli pokonać ogromne trudności, aby znaleźć się tu, gdzie są dzisiaj. A ich podróż nadal trwa. Zachęcamy do zapoznania się z wywiadem z Alanem i Sondrą. Zwróć uwagę na ich sposób myślenia Zobacz, jak kultywują i pielęgnują ten sposób myślenia. Zapytaj, jak musiałoby się zmienić twoje myślenie, aby lepiej odzwierciedlało myślenie Alana i Sondry. Zacznijmy od podstaw: Jak rodzinnym. To właśnie dlatego zająłem się tym biznesem, aby zająć się rodziną, spędzać czas z rodziną. Bardzo niewiele zawodów pozwala ludziom to zrobić. Sondra: Poszukuję prawdy i ją głoszę, jestem bardzo skoncentrowana na mojej misji. Chcę poprawić ludziom życie i pomóc im osiągnąć ich cele. byście siebie opisali? Alan: Jestem człowiekiem
Jako para dokonaliśmy niesamowitych rzeczy i jestem z tego bardzo dumna, zwłaszcza
biorąc pod uwagę to, skąd pochodzimy. Gdy dorastaliśmy nasze domy były dalekie do kochających, idealnych domów, ale w firmie Melaleuca mieliśmy
idealne środowisko do ponownego rozwoju.
Jak odzyskać koncentrację, gdy dopadają cię trudne chwile?
Sondra i Alan Pariser
radzili, utrzymując rodzinę, ale byli ciągle zestresowani, przepracowywali długie godziny i końca nie było widać. Dla mnie Melaleuca była wyjściem, nową szansą. Czy chciałem iść tradycyjną drogą, czy zboczyć z utartych ścieżek? Odpowiedź była prosta. Od razu wiedziałem, że to jest to, co chcę robić.
Alan: Wszyscy walczymy. Jesteśmy ludźmi. Ale nie możesz stracić z oczu tych podstawowych rzeczy, których potrzebujesz, aby rozwijać swoją firmę: rozbudowywać listę kontaktów i nawiązywać nowe. Jeśli potrafisz pozbyć się strachu i zbliżyć się do ludzi, wyjdziesz z każdej potyczki. Skoncentruj się na najważniejszych, centralnych rzeczach, które musisz zrobić, aby iść do przodu. To dyscyplina, nad którą ludzie mogą medytować – mantra, w którą mogą wejść.
8 LIPIEC / SIERPIEŃ / WRZESIEŃ | EU.MELALEUCA.COM
LIPIEC / SIERPIEŃ / WRZESIEŃ | EU.MELALEUCA.COM 9
Made with FlippingBook - Online Brochure Maker