MERITUM 2 (81) 2026



49

Meritum 2 ( 81 ) 2026 Mazowiecki Kwartalnik Edukacyjny

ARCHITEKCI WŁASNEGO JUTRA – PSYCHOLOGICZNE SPOJRZENIE NA EDUKACJĘ PRZYSZŁOŚCI

Aby wzmacniać czyjąś sprawczość, najpierw oczy- wiście warto, aby nauczyciel poczuł sprawczość własną – miał wpływ na to, jak i gdzie pracuje, miał przestrzeń do budowania swojego autorytetu, czuł sens swoich przedsięwzięć. Bez tego ciężko też będzie modelować – ukazywać właściwe zacho- wania, prezentować wiarę w działania edukacyjne i wspierające, być reklamą sprawczości i zaradności w środowisku szkolnym. Rolą nauczyciela jest zatem najpierw zbudować swoje poczucie bezpieczeń- stwa zawodowego, ale i celowości, sensowności. Sprawczość, rozumiana jako poczucie zaradności/ sterowalności wpisana jest w nasze poczucie kohe- rencji, które opisywał Aaron Antonovsky, a które łą- czył z szeroko pojętym zdrowiem człowieka. Gdyby przełożyć to na sferę systemu oświaty: to właśnie sprawczość i przekonanie, że posiadasz zasoby, któ- re pomogą Ci przezwyciężyć wyzwania, obok po- czucia sensu (warto się angażować w to konkretne działanie) i poczucia zrozumiałości (braku chaosu) – stanowi fundament świadomego podejmowania decyzji i brania odpowiedzialności za swoje działa- nia. To z kolei jest realizacją funkcji wychowawczej szkoły, czyli jest zadaniem nauczyciela. Będąc sprawczym, nauczyciel może podjąć się roli współarchitekta sprawczości swojego wycho- wanka i podjąć się bodajże najtrudniejszego w tym obszarze zadania, jakim jest oddanie głosu uczniowi. Oczywiście nie w każdej sferze, ale głównie w tej dotyczącej odczuć i myśli w obszarze sprawczości. Bez tego proces ten będzie nieskuteczny, nieergo- nomiczny, narażony na artefakty; starania nauczy- ciela mogą wówczas okazać się nieadekwatne. To właśnie uczeń jest w procesie formowania się jego sprawczości głównym recenzentem oddziaływań szkoły, „kluczowym klientem” dokonującym ewalu- acji (choć zwykle ze swoimi rodzicami/opiekunami, obserwatorami rozwoju jego poczucia sprawstwa i efektów w tym obszarze). Rolą współczesnego lidera edukacji staje się zatem też diagnoza tego wymiaru funkcjonowania ucznia, mająca na celu za- planowanie procesu utrzymania sprawczości ucznia lub jej odbudowania.

Jednym z priorytetów w tym zakresie będzie też socjalizacja uczniów pozbawiona stereotypów, np. stereotypów płciowych skazujących wybrane gru- py na porażkę edukacyjną. Niekiedy jednak rolą na- uczyciela będzie też szeroko pojęta resocjalizacja. Taki proces wsparcia jednostki, która wraca na szyny prawidłowego funkcjonowania, a która wcześniej naruszała normy społeczne, wymaga dodatkowo od nauczyciela kompetencji pedagogicznych ukierun- kowanych na działania profilaktyczne, interwencyjne i terapeutyczne. Zarówno w procesie socjalizacji, jak i resocjalizacji istotna jest praca w obszarze właści- wej regulacji emocji, odporności psychicznej, rów- nowagi psychofizycznej – bo przecież zanim będę wymagać realizacji podstawy programowej, cza- sem będę musiała popracować z emocjami ucznia, szczególnie jeśli będą silne i nieprzyjemne, trudne, odbierające mu energię. Aby uczyć kogoś radzenia sobie z trudnymi emocjami, nieprzyjemnymi stanami w sposób akceptowany społecznie, konstruktywny i dojrzały, nauczyciel sam musi posiadać szeroki repertuar takich zachowań. Rola zawodowa nauczyciela łączy się tu zatem ściśle z jego rozwojem osobistym. Zdobywa wiedzę o współczesnych skutecznych modelach edukacji, jest na bieżąco z wynikami badań dotyczącymi np. skutecznych technik przyswajania wiedzy czy neu- robiologii motywacji, korzysta z różnorodnych me- tod aktywizujących, wie, jak chwalić konstruktywnie, jak oceniać kształtująco. Sam dalej dba o zasoby, które pozwolą mu przejść z powodzeniem przez ciąg zmian, jakie dzieją się na świecie, w tym w edu- kacji. Ostatecznie musi być też wewnętrznie goto- wy na doświadczenie sprawczości swojego ucznia. Budowanie relacji opartych na współpracy i obopólnym zaufaniu to proces, którego podwaliny mają miejsce we wczesnych etapach życia każde- go z nas. John Bowlby, a potem kontynuatorki jego myśli – Mary Ainsworth i Mary Main powiedzieliby, że już w pierwszym roku życia tworzy się relacja z głównym opiekunem, która rzutuje na całe dalsze funkcjonowanie, w tym społeczne. Jakość tej relacji tworzy matrycę, która decyduje o tym, jak radzimy sobie z emocjami, postrzegamy siebie i angażujemy

Made with FlippingBook - Online Brochure Maker