50
Meritum 2 ( 81 ) 2026 Mazowiecki Kwartalnik Edukacyjny
KATARZYNA NOWAK
się w relacje. W pokoju nauczycielskim spotykają się osoby, które mogą mieć skrajnie różne doświadcze- nia w tym zakresie. Pierwsza kwestia to świadomość moich zasobów/braków związanych z tą pierwszą relacją, wiedza o tym, jaki jest mój styl przywiąza- nia. Wyżej wymienieni badacze mówili o stylach pozabezpiecznych: lękowo-ambiwalentnym, uni- kającym, zdezorganizowanym oraz stylu bezpiecz- nym, który pozwala łatwiej w przyszłości budować kompetencje społeczne 2 . Kolejne pytania dotyczą tego, jak buduję relacje, komu daję prawo do współ- pracy ze mną, komu narzucam swoje zdanie, kogo o zdanie nie pytam. Z czym łączę zaufanie w relacji? Czy w moim rodzinnym domu/miejscu dorastania „dzieci i ryby miały głos?”. Jeśli dostrzegam tu swo- je ograniczenia czy brak zasobów – zaczynam od pracy nad sobą. Szkoła jutra może postawić na dogłębne i wie- loaspektowe wsparcie nauczyciela, zapewnić mu dostęp do profesjonalnej superwizji, do coachingu nastawionego na maksymalizowanie jego poten- cjału, do szkoleń adekwatnych do jego aktualnych potrzeb. Dobra szkoła jutra słucha swojego na- uczyciela, widzi jego potrzeby, inwestuje w swojego pracownika, a w tym w jego rozwój osobisty. Ten rozwój umożliwi sprawstwo nauczyciela, a potem sprawstwo ucznia. Pewnym krokiem może być wsparcie nauczy- ciela w komunikacji z rodzicem/opiekunem ucznia. Jest to temat często podejmowany w sieciach sa- mokształcenia i współpracy dla nauczycieli, prowa- dzonych przez doradców metodycznych w ośrod- kach doskonalenia nauczycieli. Uczestnicy często wybierają ten problem jako konieczny do analizy i nauki konkretnych rozwiązań – przećwiczone zostają wówczas zasady prawidłowej komunikacji, zachowania asertywne, reagowanie na emocje ro- dzica, otwartość na feedback, umiejętność budo- wania wspólnych celów, poszukiwanie zasobów, profesjonalna obsługa klienta szkoły zwanego ro- dzicem. Dialog taki może mieć miejsce wtedy, gdy
jest transparentność i autentyczność obu stron, ale też gdy zminimalizowana jest asymetria w tej rela- cji, gdy nauczyciel widzi spotkanie z rodzicem jako spotkanie dwóch specjalistów: jeden od prawa oświatowego, rozwoju dziecka, dydaktyki, w tym dydaktyki specjalnej, wiedzy „ze swoich przedmio- tów”, środowiska szkolnego, organizacji tego spot- kania w szkole itp., a drugi specjalista od środowiska domowo–rodzinnego ucznia, specjalista od siebie i swojego dziecka, specjalista od swojego stylu przy- wiązania, ale też od swoich emocji i potrzeb, celów i motywacji, wartości i wizji. To trudne zadanie, aby rozmawiać w atmosferze współpracy i zaufania, odejść od pionowego układu nauczyciel-rodzic, or- ganizować te spotkania systematycznie i realizować wszystkie inne zadania nauczyciela. Niekiedy należy też zmodyfikować układ, gdyż rodzi się hierarchia, w której to rodzic ucznia jest nadrzędny w stosunku do nauczyciela – tu także potrzebne są konkretne umiejętności, aby uporządkować taki system, roz- dzielić role i zakresy obowiązków, znaleźć porozu- mienie. Jednakże dopiero wzmocniony nauczyciel, zaopatrzony w narzędzia, które realnie ułatwią mu pracę, we wsparcie, w konkretne procedury, z an- tymobbigowym środowiskiem życia zawodowego, a przy tym doceniony (w tym godziwie wynagrodzo- ny za swoje zaangażowanie nie tylko zawodowe, ale za pracę całą swoją osobą) – ma szansę z energią poszukiwać dróg porozumienia z uczniem i jego rodzicem. Ma szansę w pełni korzystać z posiada- nych zasobów. Szkoła jutra może podjąć decyzję – nie o kolejnej reformie, tylko o zmianie odbywającej się stopniowo w codzienności każdego nauczyciela. Nie zmienia hierarchii, ale kładzie nacisk na współodpowiedzial- ność w relacji – angażuje w tę odpowiedzialność wszystkich jej członków. Szkoła może podjąć de- cyzję o akceptacji potrzeby modyfikacji pewnych oddziaływań, np. o budowaniu kryteriów sukce- su edukacyjnego z uwzględnieniem głosu ucznia, o rezygnacji ze wzmacniania lęku uczniowskiego jako narzędzia do utrzymania jego posłuszeństwa czy uzyskania jego normatywnego konformizmu (zgadzam się tylko „zewnętrznie”, w środku dalej myślę swoje, ale tego nie pokażę); musi tu pogłębiać
2 E. Włodarczyk, Znaczenie wczesnodziecięcego przywiązania w diadzie ‘matka/opiekun – dziecko’ , „Studia Edukacyjne” nr 39/2016, s. 385-387.
Made with FlippingBook - Online Brochure Maker